SAW #27 MARIUSZ NIKODEM VS MATEUSZ ŁUCKIEWICZ.

W skrócie o moim gościu:

Mateusz Łuckiewicz – zawodnik/trener w Alliance BJJ. Organizator zawodów w BJJ.


Jak zaczęła się Twoja przygoda z BJJ?


Moja przygoda z BJJ zaczęła się kiedy miałem 16 lat. Któryś z moich znajomych przyniósł gazetę z artykułem o brazylijskim jiu jitus. Przeczytałem go i od razu mocno się tym zainteresowałem. W domu, w internecie zacząłem poszukiwać więcej informacji na temat tego sportu i miejsc, gdzie można go było trenować. W tamtym czasie w Poznaniu były dwa kluby – Sebastiana Słowka oraz Karola Matuszczaka. Wybór padł na tego pierwszego i tak zostało do dzisiaj.


W jakich okolicznościach zostałeś trenerem tej dyscypliny?


Wydaje mi się, że wyszło to dość naturalnie. Nasz klub na tyle się rozwinął, iż potrzebny był drugi trener. A że jestem najwyższym stopniem zaraz po Trenerze Sebastianie, padło na mnie. I w ten właśnie sposób stałem się Trenerem.


Jak wspominasz pierwsze zawody, które zorganizowałeś?


Pierwsze zawody jakie zorganizowaliśmy były to I Mistrzostwa Polski No Gi Jiu Jitsu. Odbyły się dokładnie 19 marca 2011 roku w Czerwonaku pod Poznaniem.  Można powiedzieć, że była to czysta partyzantka. Nie mieliśmy praktycznie żadnego doświadczenia w organizacji zawodów. Jedyne co mieliśmy to doświadczenie z imprez, w których to my braliśmy udział. Razem z Sebastianem Słowkiem spodziewaliśmy się, że na pierwszą edycję przyjdzie 150-200 zawodników. Kiedy na tydzień przed zamknięciem rejestracji mieliśmy już ponad 200 zgłoszeń, wiedzieliśmy, że nasze przewidywania zostaną mocno przekroczone. Na 2-3 dni przed końcem rejestracji, doszliśmy do 500 zawodników i na tej liczbie zakończyliśmy przyjmowanie zgłoszeń, a naprawdę wielu chciało jeszcze wystartować.   To był dla nas szok i ekscytacja jednocześnie. Wiedzieliśmy, że będzie to dla nas ogromne wyzwanie i będzie wymagało jeszcze większego wysiłku. Od początku chcieliśmy, aby nasze zawody były kojarzone z organizacją na wysokim poziomie. Wszystko było przygotowane – drabinki, harmonogram, nagrody, sędziowie, obsługa. Jedyne co nie dawało rady to hala, w której odbywały się Mistrzostwa. Było dość tłoczno. Koniec końców daliśmy radę i myślę, że jak na pierwszy raz, wyszło całkiem nieźle.


Czego Cię to nauczyło?


Przede wszystkim konsekwencja. Konsekwentnie trzymamy się naszych założeń i planów. Dzięki temu cały czas organizujemy zawody i utrzymujemy wysoki poziom.


Czym różni się organizacja imprez teraz a kiedyś?


Tak jak wspominałem wcześniej, nie mieliśmy żadnego doświadczenia i musieliśmy budować wszystko od zera. Teraz mamy przede wszystkim  zbudowany doskonały zespół, dzięki któremu każda impreza stoi na wysokim poziomie.

Nawiązaliśmy wiele kontaktów ze sponsorami, dzięki czemu mamy nagrody dla zwycięzców. Obecnie sponsorzy odzywają się sami w celu zasponsorowania turnieju, kiedyś było to nie do pomyślenia.

Generalnie dzięki temu, że zrobiliśmy tyle imprez i wyrobiliśmy sobie swoją markę, organizowanie kolejnych zawodów przychodzi nam zdecydowanie łatwiej i z mniejszym poziomem stresu, ale nadal nie jest to łatwe zajęcie.


Jak wygląda harmonogram imprez, które organizujesz?


Nasz harmonogram określa godziny, o których rozpoczynają się dane kategorie. Dzięki temu każdy zawodnik wie o której powinien zacząć się przygotowywać do walki.


Jak byś podsumował ten sezon startowy?


Sezon startowy zaczyna się we wrześniu i trwa do czerwca.

Ten miniony był dla na doskonały.  Zorganizowaliśmy w sumie 7 turniejów, ale po kolei.

Mistrzostwa Polski No Gi stały się największą imprezą w Polsce, pod względem liczby startujących. 1240 zawodników robi wrażenie nie tylko u nas w kraju, ale także na świcie.

Puchar Polski No Gi Jiu Jitsu przy frekwencji ok 750 zawodników, również robi wrażenie.

Po raz pierwszy byliśmy organizatorami Mistrzostw Europy ADCC, co było dla nas kolejnym wyzwaniem. Świetna impreza, bardzo wysoki poziom i bilety dla zwycięzców swoich kategorii na Mistrzostwa Świata ADCC.

Kolejny raz, a dokładniej drugi,  zorganizowaliśmy turniej Poznań International Open IBJJF Jiu Jitsu, przy współpracy ze światową federacją IBJJF. Wzrost liczby startujących wróży, iż turniej na stałe wpisze się do naszego kalendarza.

Przejęliśmy organizację Mistrzostw Europy organizacji CBJJP, na które również zjechała się spora liczba zawodników z Polski jak i z zagranicy.

Na koniec dwa nasze mniejsze turnieje, czyli Open Gi oraz Winter Open, które mimo, że są naszymi mniejszymi, ich frekwencja wynosi ponad 500 zawodników.

Podsumowując – oby każdy następny był nie gorszy niż ten.


Jak on wypada w porównaniu do poprzednich?


W poprzednim zorganizowaliśmy 5 turniejów, czyli widać, że teraz mieliśmy zdecydowanie więcej pracy.


Czego możemy się spodziewać w nadchodzących latach?


Na pewno tego samego wysokiego poziomu naszych imprez. Z każdym rokiem  staramy się udoskonalać nasze zawody, pozyskiwać lepsze nagrody oraz jak widać zrobić coś nowego. Mamy na celu jeszcze jedną organizację, którą chcemy ściągnąć do naszego kraju, ale o tym niebawem. 


 Co sprawia Ci największą radość w życiu?


Robienie nowych rzeczy i nowe wyzwania.


Komu chciałbyś podziękować i za co?


Trenerowi Sebastianowi za tyle lat współpracy. Całej ekipie Alliance za pomoc przy zawodach. Firmie Pit Bull West Coast za to, że są z nami od samego początku. Wszystkim innym osobom i firmom, które przyczyniły się do rozwoju naszych turniejów.

Dziękuję również mojej dziewczynie Ani, która zagroziła mi „fochem” w razie jej pominięcia.


Kogo nominujesz?


 

Trenera Sebastiana Słowka.


Podobało się? Zajrzyj na nasze profile…

Alliance BJJMariusz Nikodem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *