SPORTOWA AGENCJA WYWIADOWCZA

W skrócie o moim gościu:

Andrzej Markuszewski – zawodnik/bloger (Trenować z Najlepszymi).


Kim jest Andrzej Markuszewski i co ma wspólnego ze sportami walki?


Jestem cząstką świata sportów walki – tak to czuję. Jestem grudziądzaninem i „łobuzem”. Od zawsze lubiłem się bić. Jako 14 latek trenowałem boks. Wtedy to nabroiłem i narobiłem sobie problemów. A życie poukładało się tak, że 15 lat sport oglądałem (z małymi zrywami) tylko w telewizji. Kiedy po nocach oglądałem relacje z pierwszych gal MMA, byłem przekonany, że nigdy nie wrócę na matę. Wiek poważny, dziecko, praca i takie tam przeszkody. Pewnego lipcowego popołudnia 2015 r. stało się tak, że poszedłem z kolegą na matę… i zostałem. Cały mój świat się zmienił od tamtej chwili. Przewartościowałem życiowe sprawy, poukładałem… Bez maty i CrossFitu nie potrafię żyć. Trenuję w Grappler Grudziadz i Stomil CrossFit. Spędzam w klubach większość swojego wolnego czasu. Kim jestem? Jestem sobą i do tego jestem szczęśliwy.


Skąd pomysł na prowadzenie bloga?


Zaczęło się – można powiedzieć, przypadkiem. Pół roku od powrotu na salę, założyłem stronę na FB. Chciałem pokazać znajomym, że trenuję. Po 2 – 3 miesiącach okazało się, że oglądalność jest bardzo duża, że ludziom podoba się to, o czym piszę i co robię. Jakoś tak poleciało, strona się rozwijała, a z nią mój sportowy progres. Czytelnicy są, to i tematy do pisania są.


Czego można oczekiwać od Twojego bloga, a czego nie?


Oczekuj nieoczekiwanego. Piszę o sobie, o swoich przemyśleniach, porażkach i radościach. Piszę o wydarzeniach sportowych. Wszystko łączę w jakąś całość… Wydaje mi się, że się układa. Każdy kto interesuje się sportem, a tym bardziej czynnie trenuje, znajdzie co jakiś czas coś dla siebie. Nie podaję żadnych przepisów i recept. Nie znajdziesz tam przepisów kulinarnych. Zawsze namawiam do trenowania. Staram się dzielić pasją i nadal mnie to kręci.


Jak postrzegasz całe środowisko sportów walki i co jest w nim najciekawsze oraz najgorsze?


Nie jestem w tym sporcie na tyle długo, by znać całe środowisko. Jest to pierwsza grupa ludzi, dzięki której wyłączam się ze świata, pracy, problemów i całego tego zgiełku. Podoba mi się to, że gdy pojadę do jakiegokolwiek klubu winnym mieście. Witany jestem sympatią – tak mi się wydaje. Każdy fighter z jakim miałem przyjemność się pokulać, dzielił się ze mną dobrą radą. Prowadziliśmy fajne rozmowy. Przykre jest to, że nadal w Polsce zawodnicy są niedoceniani. Jak słyszę, jakie pieniądze zarabiają np. zawodnicy MMA na niektórych galach… to jest to przykre. A jak nie dostaną nic, mimo obiecanego siana – TRAGEDIA.


Co nakręca Cię do działania?


Córka! To dla niej dążę do postawionego sobie celu. Chcę pokazać jej, że można… Nic innego mnie nie obchodzi. Sport pozwolił mi zachować moje lepsze oblicze i tego chcę się trzymać. Wyciosał ze mnie lepsze JA.


Jakie momenty w życiu były dla Ciebie najbardziej pouczające?


Bardzo trudno jest mi o tym opowiedzieć. Całe moje życie, to jedna wielka nauka. Każdy dzień uważam za odrabianie lekcji. Jeśli się nie nauczę na czas, to nie dostanę piątki. Niestety, połowa mojego życia, to jednak jedynki. Od dwóch lat ciężko pracuję nad odbudowaniem wielu spraw. Sport (powtarzam się) pomógł mi zdać do następnej klasy.


Jakie masz plany na przyszłość?


Najczęściej działam na spontanie. Od zawsze mam tak: budzę się rano i mam jakiś pomysł. To co się wykluje tu i teraz, próbuję wdrożyć w życie. Mój plan na przyszłość: ciągle pracować nad sobą, by być lepszym człowiekiem. Ciągle się uczyć, dawać jak najwięcej od siebie swoim najbliższym. Reszta… reszta przyjdzie sama.


Co byś zmienił w ludzkiej mentalności?


Tak, jest coś takiego, co chętnie zmieniłbym w mentalności ludzi. Przede wszystkim i priorytetowo wyłączyłbym funkcję „zazdrość”. To ona wywołuje prymitywne zachowania. Osobiście wyłączyłem tą funkcję ze swojego umysłu. Może innym też się uda ją wyłączyć?


Co chciałbyś po sobie pozostawić?


Planuję napisać książkę. Czytając pierwszą w życiu książkę: Władcę Pierścieni, daaawwwnnooo temu, miałem już taki plan. Myślę, że byłoby to podsumowanie, spowiedź jakaś może… a może komuś pomogłaby w zrozumieniu różnych spraw. Może ktoś zapragnąłby zawalczyć o siebie, by być lepszym – tak jak ja zapragnąłem.


Kogo nominujesz do wywiadu?


Dziękuję za wywiad. To dla mnie wyróżnienie. Mam nadzieje, że nie zanudziłem Twoich czytelników. Zapraszam wszystkich do odwiedzania mojej strony, a Tobie życzę sukcesów i zdrowia.

Do wywiadów pozwolę sobie nominować: Kewin Wiwatowski i Kacpr Miąsko. Obaj solidnie trenują i solidnie walczą na galach reprezentując Grudziądz. To z nimi chciałbym przeczytać kolejne wywiady.


Podobało się? Zajrzyj na nasze profile…

Trenować z NajlepszymiMariusz Nikodem

.

Jestem członkiem programu partnerskiego CENEO.pl